czwartek, 23 kwietnia 2015

"Dary Anioła: Miasto Kości" Cassandra Clare



 Dziewczyna że skłonnościami do wpadania w tarapaty, wampir, który zmaga się ze swoją mroczną
naturą, półanioł, pogromca demonów. Połączyła ich miłość i walka, dzieli ich wszystko. Razem wkraczają do Miasta Kości...



"Dary Anioła" - seria, o której słyszałam wiele pozytywnych opinii; genialna książka, nigdy o niej nie zapomnę itd. Postanowiłam więc sprawdzić czym wszyscy się tak zachwycają. Otworzyłam "Miasto Kości" i po pierwszych stronach wiedziałam, że szybko tej książki nie odłożę...


W większości książek, które przeczytałam w ostatnim czasie, najbardziej denerwowały mnie główne bohaterki. Młode dziewczyny, które spotkała tragedia płaczą nad sobą nie przejmując się innymi. Na szczęście teraz było inaczej. Clary, szesnastoletnia dziewczyna z Nowego Jorku, w bardzo krótkim czasie została sama. Jej mama została porwana, ojczym się jej wyrzekł, a najlepszy przyjaciel, no cóż...


Ona jednak się nie poddała. Mimo tego, że znalazła się w obcym miejscu z bandą nieznanych jej dotąd ludzi, nałogowo narażających się na niebezpieczeństwo, uparcie walczyła o swoje, walczyła o uratowanie matki. To właśnie z tego powodu bardzo ją polubiłam. Za jej odwagę i wole walki. 

Kiedy akcja rozkręciła się już na dobre i w miarę wiedziałam kto jet kim, kto na pewno jest dobry czy zły, zwróciłam uwagę na mocno rozbudowany świat Podziemia. Jeszcze nigdy nie spotkałam się 

z książką, w której autor przedstawił tak wiele magicznych ras. Wampiry, wilkołaki, nawet anioły czy półdemony można znaleźć wszędzie, ale nie wszystkie w jednej powieści. Pod tym względem pisarka mile mnie zaskoczyła.

Nie obeszło się również bez najpiękniejszego wątku w każdej historii - wątku miłosnego. I to niejednego. Ten najważniejszy, ku mojemu zrozpaczeniu, nie zakończyła się Happy End'em. Mam nadzieję, że w następnych częściach pójdzie jednak po mojej myśli. Cassandra Clare poruszyła również w swojej powieści problem ludzi homoseksualnych. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy uważają ich za gorszych od siebie. Każdy ma prawo do życia i do szczęścia. "Dary Anioła" pokazują to najlepiej. 

Autorka dodała również miły wątek humorystyczny w postaci niekontrolowanego sarkazmu Jace'a. Kilka razy wręcz dusiłam się ze śmiechu czytając jego wypowiedzi. Sama postać Jac'a wykreowana przez Clare była dość interesująca. Młody chłopak po wielkiej tragedii jaka go spotkała stał się tajemniczy i, jak już wspomniałam wcześniej, przejawiał zapędy samobójcze polując na najniebezpieczniejsze zmory jakie kiedykolwiek istniały. Dopiero nastoletnia Clary potrafiła go zmienić. Nie zdawała sobie jeszcze wtedy sprawy, jak są do siebie podobni.

Cała książka trzymała przez cały czas w napięciu. Tak mocno się w nią wkręciłam, że nawet nie zauważyłam kiedy na zegarze wybiła druga w nocy. Liczyło się dla mnie tylko przeczytanie następnego rozdziału, i następnego, i jeszcze następnego... tak oto dotarłam do ostatnich stron "Miasta Kości", które, nie ukrywam, roztrzaskały moje serduszko w drobny mak (mam nadzieję, że następna część poskładałam je w całość). Wielką niespodzianką okazała się również diametralna zmiana charakterów niektórych postaci co urozmaiciło całą fabułę. Jedyny minus jaki udało mi się znaleźć to narracja trzecioosobowa, która czasami lekko mnie irytowała. 

Zostawiam Was z moją recenzją i zmykam do czytania "Miasta Popiołów" (recenzji możecie spodziewać się w przyszłym tygodniu).


Moja ocena: 10/10



---Sara Gray---



Kochani mam dla Was niespodziankę! Jeśli kliknięcie ---> tutaj <--- w magiczny sposób przeniesiecie się na naszego Facebook"a :-D dzięki niemu będziecie na bieżąco z nowymi postami i będziecie mogli w prosty sposób się z nami skontaktować.





9 komentarzy:

  1. Też byłam zafascynowana 'Miastem..' podczas pierwszego czytania. Choć, moim zdaniem, kolejne tomy są nieco słabsze.
    A odnośnik zabiera nas na stronę Bloggera, nie Facebooka :)

    LimoBooks :)
    Photonette ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wiadomość. Zaraz to poprawię :-D

      Usuń
  2. Za mną już 4 tomy i z każdego jak dotąd jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedna z moich ulubionych serii :D Jak na razie przeczytałam trzy pierwsze, ale już mogę to spokojnie przyznać. Co do wątku miłosnego - wszystko wyjaśni się dopiero w ''Mieście Szkła'', więc bądź cierpliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część nawet mi się podobała,ale na trzeciej już sobie odpuściłam bo wydaje mi się trochę na siłę :/
    http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie Miasto kości jest dobre, ale Miasto szkła i niebiańskiego ognia biją je na głowę. A samą serię uwielbiam i nie mogę doczekać się nowej książki pani Clare ;)
    http://moje-buki.blogspot.com/

    P.S. Dodaję do obserwowanych :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem w trakcie czytania "Miasta kości" i póki co staram się odnaleźć w tej nowej dla mnie rzeczywistości. Mam nadzieję, że gdy zapamiętam co oznaczają te wszystkie dziwaczne słowa, całość nabierze dla mnie większego sensu. :)
    Pozdrawiam!
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
  7. Także strasznie mi się podobały Dary Anioła. Gdy usłyszałam, że będzie film to się ucieszyłam bo przecież książka 10/10. Ale sie niestety rozczarowałam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń